Subiektywny Blog nie tylko o obronności
 Oceń wpis
   

Nie tak dawno przez Internet przetoczyła się jak tsunami gorąca dyskusja, opisywana także przez mojego blogowego sąsiada Olgierda Rudaka (Świat wg ACTA (ptasie mleczko tango down)), dotycząca problemu niejakiej Iwusi, która nieopatrznie, opisując swoje amatorskie kuchenne wyczyny, naraziła się na gniew wielkiego koncernu. Jak się okazało, bez zgody firmy LOTTE Wedel, posługiwała się określeniem "ptasie mleczko". Jako, że od pewnego czasu tematyką promocji, reklamy, w tym także praw autorskich, zajmuję się zawodowo, z zainteresowaniem śledziłem rozważania o umowie ACTA, losy Iwusi i inne podobne przypadki.

 

źródło: http://startheory.wordpress.com

 

Serce moje jednak zadrżało i w nie lada trwogę popadłem wczoraj po przeczytaniu informacji Polskiej Agencji Prasowej. PAP poinformowała, że przyznawane polskim twórcom ludowym nagrody, zwane na cześć sławnego etnografa Oskara Kolberga "Ludowymi Oskarami", zmienią w tym roku nazwę. Zażądała tego bowiem Amerykańska Akademia Wiedzy i Sztuki Filmowej uznając, że Polacy używając nazwy Oskar "bezprawnie wykorzystują prestiż" filmowych Oscarów. Kancelaria prawna reprezentująca amerykańską akademię w piśmie do Stowarzyszenia Twórców Ludowych pisze tak:
"Akademia nie aprobuje faktu używania przez Państwa na określenie organizowanego konkursu słownego znaku towarowego Oscar objętego prawami ochronnymi Akademii (...) Oscar (...) w powszechnej świadomości jest nierozerwalnie związany z nagrodą Akademii, którą podczas corocznej ceremonii honoruje się najwybitniejszych twórców związanych ze sztuką filmową. (...) Używanie przez Państwa bez zgody Akademii słownego znaku towarowego Oscar dla wydarzenia, jakim jest konkurs "Ludowe Oskary" oraz dla przyznawanych nagród jest nieuprawnione i stanowi naruszenie praw ochronnych Akademii (...) co w konsekwencji stanowi podstawę roszczeń Akademii". Prawnicy Akademii dodali, że Polacy "bezprawnie wykorzystują prestiż nagrody" i "powodują rozwodnienie renomy znaku towarowego Oscar"
, a zastrzeżenie dotyczy także polskiej pisowni tej nazwy, tj. Oskar.

Zadrżałem i przeraziłem się nie z powodu takiego, że jestem laureatem tej nagrody lub do niej aspiruję, bo twórczość ludowa jest mi raczej odległa, ale z powodu zupełnie odmiennego. Otóż 15 lat temu żona moja urodziła syna mojego pierworodnego, któremu nieopatrzenie nadaliśmy imię Oskar. Ale wyjaśnić pragnę i poinformować akademię, że to wina tylko i wyłącznie mojej małżonki. Wybrała się bowiem kiedyś do kina na film Stevena Spielberga "Lista Schindlera" i zachwyciła w sposób nieodpowiedzialny historią niejakiego Oskara Schindlera. W jej głowie zakwitł pomysł nadania potomkowi imienia o zastrzeżonym brzmieniu, a ja się niestety do niego przychyliłem, nie zdając sobie sprawy, że brzmienie to w powszechnej świadomości jest nierozerwalnie związane z nagrodą Akademii, że syn mój może bezprawnie wykorzystywać prestiż nagrody i być może rozwadniać renomę Oscarów. Skoro ogólnopolskie Stowarzyszenie Twórców Ludowych zostało prześwietlone przez amerykańskich prawników to doszedłem do wniosku, że i ja spokojnie spać nie mogę. Wszak i bloga prowadzę i artykuły publikuję od czasu do czasu, śladów wiele pozostawiając. Dopadną mnie jak nic!

Ale czy to koniec moich kłopotów? Obawiam się, że nie! Wspomniana wyżej moja małżonka, nosi dość oryginalne imię, nomen omen, Berta. Na pierwszym miejscu w najpopularniejszej wyszukiwarce po wpisaniu tego słowa pojawia się m.in. M-Gerät – ciężki moździerz oblężniczy, nierozerwalnie związany z nazwą Gruba Berta. Oczami wyobraźni widzę już jak spadkobiercy małżonki fabrykanta broni Gustawa Kruppa z Essen, od której pochodzi pieszczotliwa nazwa, szykują jakiś pozew, wszak moja małżonka rozdrabnia i to znacznie prestiż tego słowa,... ważąc zaledwie 59 kg!
 

 

napisz do autora: marcinrogus@yahoo.com

 
Kategoria: Kraj Komentarze (2)
 

Komentarze

2012-02-18 11:27:26 | 178.56.122.* | proszeprincea.blog.p
Re: Świat według ACTA c.d. (filmowe Oscary) [1]
Ja mam na nazwisko Rzymski. Władze Wiecznego Miasta nie odpuszczą. skomentuj
2012-02-19 00:57:57 | *.*.*.* | mrogus
Moja koleżanka ma na imię Roma, też będzie mieć przechlapane! :-) skomentuj
 




 
Terapeuta i propagator naturalnych metod uzdrawiania. Aktualnie kieruje Centrum Medycyny Naturalnej w Skórzewie. Były oficer i rzecznik prasowy Dowództwa Sił Powietrznych. Uczestnik misji EUFOR na Bałkanach, współautor reportaży o misji w Afganistanie. Publicysta, komentator i bloger.
 





Najnowsze komentarze
 
2013-10-18 14:08
strona do wpisu:
Upadek dziennikarskiej profesji
super blog
 
2013-10-05 22:02
moj.blog do wpisu:
Krzysztof Rutkowski Show
super blog
 
2013-09-24 22:16
moj.blog do wpisu:
Dojna krowa w kropki moro
fajny blog
 



Moje linki


Ulubione blogi